Komentarze: 0
Ha w sobote bylam sobie na MACH festival w Żarowie. Bylo super extra git, chociaz nie powiem, zebym byla tam w pelni sil ;P i za duzo nie pamietam. ale to co pamietam bylo superasne. Ale juz takich wyjazdow w te wakacje chyba nie bedzie, no i moze dobrze bo nie wiem czy moj biedny umysl dziecka by to wytrzymal :P No i nauczylam sie, zeby nie jesc czeresni tak z rana szczegolnie po takiej nocy. A teraz jestem chora i wcale nie z przepicia, a kto wie moze.
Hasło roku "Ura bura piaskowa góra" żuku wymiata :P